Przyczynek do działalności Parafialnej Akcji Katolickiej w Szczucinie

Marek Jachym 29 maja 2022

Do napisania niniejszego artykułu skłoniły mnie dwa wydarzenia. Pierwsze związane jest z dniem 11 listopada 2009 r. Otóż w tym dniu w budynku Katolickiego Centrum Edukacji Młodzieży „Kana” w Szczucinie (dawniej dom parafialny) odbyła się uroczystość związana ze Świętem Niepodległości. Sala, która niedawno została odnowiona, znów służy lokalnej społeczności. Drugie wydarzenie związane było z faktem, że do moich rąk trafiło 12 egzemplarzy czasopisma Posłaniec Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. Czasopisma te są przechowywane przez pp. S. i T. Pieróg jako pamiątka po zmarłej z rodziny – działaczce Parafialnej Akcji Katolickiej w Szczucinie. Budowa domu parafialnego oraz pojawienie się Posłańca związane było z działalnością Akcji Katolickiej w dwudziestoleciu międzywojennym.

Historia Akcji Katolickiej sięga początków XX wieku.

Wtedy to papież Pius XI rozwijający się ruch apostolstwa świeckich określił jako chrześcijańską akcję katolicką (ludową). Tragiczne skutki I wojny światowej sprawiły, że Pius XI zaangażował się w działalność na rzecz pokoju między narodami. O tej idei papież Pius XI pisał: „Akcja katolicka jest udziałem świeckich w apostolstwie hierarchicznym Kościoła Katolickiego dla obrony zasad religijnych i moralnych, oraz dla rozwoju zdrowej i pożytecznej akcji społecznej pod kierownictwem hierarchii kościelnej, niezależnie i ponad wszystkie partie polityczne, celem odnowienia życia katolickiego w rodzinie i społeczeństwie”. Akcja oparła swą działalność na czterech grupach społecznych: mężczyzn, kobiet, młodzieży męskiej, młodzieży żeńskiej.

W II Rzeczypospolitej stowarzyszenie zawiązało się w roku 1930, a w kolejnych dwóch latach tworzone były diecezjalne instytuty Akcji Katolickiej. Organizacja stała się silnym ruchem, który skupiał polską inteligencję katolicką oraz reprezentantów środowisk rzemieślniczych i chłopskich. Tuż przed wybuchem II wojny Akcja Katolicka liczyła około 750 tys. członków.

W Tarnowie biskup Franciszek Lisowski w 1933 r. erygował Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej, a w tym samym roku zaczął wychodzić Posłaniec Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. Czasopismo dostarczało wiedzy potrzebnej do pracy w tym stowarzyszeniu, instruowało o sposobach prowadzenia spotkań z poszczególnymi stanami, podawało wiadomości o osiągnięciach organizacyjnych Akcji Katolickiej oraz podejmowało aktualną tematykę wydarzeń politycznych.

W niedługim czasie od powstania Diecezjalnej Akcji Katolickiej i w naszej parafii została założona Akcja Katolicka. Z urzędu uczynił to ówczesny proboszcz parafii ks. Jan Ligęza. Więcej o powstaniu tej katolickiej organizacji pisał ks. Marek Łabuz w pracy Proboszczowie parafii Szczucin w latach 1326-1980. W 1936 r. Akcja Katolicka w Szczucinie liczyła 631 członków. Dla potrzeb tej organizacji został wybudowany dom parafialny, który w 1937 r. został poświęcony przez bp. Edwarda Komara. Budowa tak dużego obiektu – choć nie bez przeszkód – świadczy o dużych możliwościach finansowych i organizacyjnych tego parafialnego stowarzyszenia.

Jakie treści zawierał Posłaniec?

Przykładowo egzemplarz z 1935 r. (nr 8-9) składał się z następujących części: 1. Artykuł wstępny; 2. Dział sprawozdawczy; 3. Dział wskazań i zarządzeń; 4. Dział programowy; 5. Dział: wykłady i pogadanki; 6. Katolickie Stowarzyszenie Mężów; 7. Katolickie Stowarzyszenie Kobiet; 8. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej; 9. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej; 10. „Caritas”; 11. Wydawnictwa.

Analizowane czasopismo liczyło 32 strony oraz 4 strony okładek. Kolejne miesięczniki w zasadzie ten stan rzeczy powielały.

Ramy niniejszego artykułu nie pozwalają nam na dokładne omówienie treści tego lokalnego czasopisma. Dlatego skupię się tylko na kilku wybranych problemach.

Oczywistym jest, że czasopismo nie uciekało od problemów historycznych.

Koniecznie należy przypomnieć dwa artykuły. Redaktorzy wiosną 1937 r. w artykule Katolicyzm a komunizm postanowili udowodnić, że komunizm jest zupełnie przeciwny zasadom głoszonym przez Chrystusa i Jego Kościół. Artykuł zawierał zestawienie różnic między katolicyzmem a komunizmem. Poniżej przedstawię większy fragment tego artykułu:

Co mówi katolicyzm? Czym człowiek dla bliźnich?

Co mówi komunizm?

Co mówi komunizm?

Koniecznie należy przypomnieć dwa artykuły. Redaktorzy wiosną 1937 r. w artykule Katolicyzm a komunizm postanowili udowodnić, że komunizm jest zupełnie przeciwny zasadom głoszonym przez Chrystusa i Jego Kościół. Artykuł zawierał zestawienie różnic między katolicyzmem a komunizmem. Poniżej przedstawię większy fragment tego artykułu:
Co mówi katolicyzm? Czym człowiek dla bliźnich?
Co mówi komunizm?

Co ma czynić człowiek na ziemi?

"Obowiązkiem człowieka Boga znać, miłować i służyć Mu – a przez to do nieba się dostać.” Całe życie: praca i odpoczynek, pociechy i cierpienia, wszystko prowadzi do Boga. Człowiek wybiera między dobrem a złem. Dąży do szczęścia bezgranicznego w wieczności a to warte niejednej troski tu na ziemi.

Całe szczęście człowieka jest tu na ziemi: więc musi zaspokoić wszelkie swoje potrzeby materialne, jeść, pić spać i pracować– mnożyć się dla społeczności.
Walczy o szczęście przyszłe swojej klasy.
Życie nie ma celu – nie ma ani dobra, ani zła.
Trzeba używać.

Gdzie jest miejsce człowieka w społeczeństwie?

Społeczeństwo jest dla człowieka, życie społeczne ma być tak urządzone, aby każdy znalazł możność urządzenia sobie i rodzinie bytu znośnego, aby każdy mógł udoskonalić się wedle zdolności swoich i doszedł do celu swego, do Boga.

"Człowiek jest dla społeczeństwa, bo to zawsze trwa dłużej, niż człowiek”. „Można człowieka porównać do cegły w budowie, albo do drobnej części potężnej maszyny”.
„Społeczność przyszła wymaga od swoich członków ofiar nieskończonych.

W artykule, który ukazał się na kilka miesięcy przed rozpoczęciem II wojny światowej – czytamy: „Żyjemy w niezwykle trudnych czasach. – Zewsząd do uszu naszych dochodzą złowrogie hasła i wróżby. – Zło zdaje się wciskać wszelkimi drogami. – A ponad tym wszystkim duch wojenny się unosi. Lecz wśród tej powodzi różnorodnych, często sprzecznych ze sobą haseł i wrogich sobie, wśród ciągłych zmian i wśród tej nie pewności każdego jutra stoi niewzruszenie Kościół Chrystusowy”( nr 5 1939).

Zapewne współczesnego czytelnika interesuje: czy w Posłańcu znalazły się informacje dotyczące naszej parafii.

W 12 analizowanych czasopismach sporadycznie występowały informacje o postaciach i wydarzeniach związanych ze Szczucinem. Warto je jednak wymienić, gdyż są świadectwem ówczesnego życia religijnego parafii.

1. W tym miejscu należy wspomnieć, że prezesem Akcji Katolickiej w diecezji tarnowskiej został Ksawery Bogusz – mieszkaniec Lubasza. Postać ta wspomniana jest w Posłańcu. Otóż 11 kwietnia 1937 r. w Tarnowie odbył się Zjazd Katolicki pod hasłem „Bóg tak chce”. W zjeździe uczestniczyło ponad 5 tysięcy członków Katolickiego Stowarzyszenia Mężów i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej. „O godz. 8.30 wyruszył ogromny pochód na plac Katedralny, prowadzony przez orkiestrę rękodzielniczą z Tarnowa. Na przedzie maszerowali członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Mężów z Prezesem p. Tadeuszem hr. Łubieńskim na czele. Za KSM. maszerowało KSMM. Obszerny plac Katedralny zaledwie mógł pomieścić uczestników. O godz. 9 JE. Najprzew. Ks. Biskup Ordynariusz Dr. Fr. Lisowski odprawił Mszę św. polową. Cudna pogoda, równy a potężny śpiew kilku tysięcy mężczyzn, dominujący nad ołtarzem olbrzymi krzyż, dodawał uroku nabożeństwu.(...) Uczestnicy zebrali się na obszernym dziedzińcu Sokoła I przed okazale przybraną trybuną. (...)Za stołem prezydialnym lub obok zajęli miejsca: (...)P. Szambelan Ksawery Bogusz, prezes Diec. Instytutu A.K. (...) Uroczystym wyznaniem wiary przez odśpiewanie: „Wierzę w Boga Ojca” rozpoczęto obrady Zjazdu, które pięknym i mocnym przemówieniem zagaił p. Szam. Bogusz.” (1937 nr 5)

W analizowanych egzemplarzach występują inne osoby związane z naszą parafią. Wymienione zostały postacie świeckie: Jan Molczyk – Przewodniczący Komisji Rewizyjnej D.I.A.K. Szczucin oraz Helena Popadaniec– Prezeska Okręgu Szczucińskiego Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet.

Przedstawicielki Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet ze Szczucina aktywnie uczestniczyły w pracach Zlotu Diecezjalnego K.S.K. w Starym Sączu. Zlot zgromadził przeszło 10 tysięcy członkiń, które przybyły do grobu bł. Kingi, „by tam zaczerpnąć otuchy do dalszej apostolskiej pracy.” W czasie Zlotu odbyły się obrady III Zjazdu Delegowanych (około 1700 delegatek), które podzielone zostały na zebrania poszczególnych sekcji. Sekcji oświatowej przewodniczyła p. Anna Konopczyna ze Szczucina.

Posłaniec wymienia też księży z naszej parafii. W numerze z 1935 r. czytamy, że odbywały się Zjazdy Akcji Katolickiej. Spotkania miały na celu wymianę doświadczeń księży zaangażowanych w pracę tej organizacji. W Dąbrowie odbyła się konferencja 23 maja 1935 r., w której wzięło udział 22 księży. Wśród nich wymieniono księży naszej parafii: ks. Jana Ligęzę oraz ks. Walentego Klimka.

2. Posłaniec poruszał sprawy finansowe. W 1938 r. ks. biskup dr Franciszek Lisowski erygował Katolicki Uniwersytet Ludowy w Diecezji Tarnowskiej z siedzibą w Krzyżanowicach. Utworzenie i prowadzenie takiej uczelni wymagało dużych nakładów finansowych. Dlatego Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej przeprowadził liczne zbiórki na listy oraz zbiórki uliczne. Z naszej parafii na listę zebrano 13.05 zł., a ze zbiórki ulicznej uzyskano 72.45 zł. Parafianie Szczucina dość hojnie odpowiedzieli na prośbę Akcji Katolickiej, wśród wymienionych miejscowości była to jedna z większych wpłat (np.: Tarnów – Katedra 175.23 zł., Tarnów –XX. Misjonarze 44.55 zł., Dąbrowa 44.85 zł., Stary Sącz 65.64 zł.).

3. Czasopismo przedstawiało szczegółowe informacje o programie danej imprezy oraz instruowało ewentualnych uczestników spotkania o sposobie dojazdu na nią. O Zlocie Diecezjalnym K.S.K. w Starym Sączu czytamy:

Przypominamy tylko, że zgłoszenia, w których będzie podane, ile uczestniczek z Oddziału weźmie udział w zlocie, jakim jadą pociągiem i gdzie będą wsiadać, a jeśli jadą końmi, iloma furmankami przybędą– nadesłać należy możliwe jak najprędzej, najpóźniej do dnia 1 maja br.” (1938 nr 5-6) W dalszej części znajdował się spis pociągów oraz stacji, na których pociąg z uczestnikami zlotu będzie się zatrzymywał. I tak pociąg ze Szczucina (cena 5.30 zł.) zatrzymywał się w Mędrzechowie, w Oleśnie, w Dąbrowie i w Żabnie. Czytelnicy byli też informowani o szeregu spotkaniach organizowanych przez Akcję Katolicką w naszej diecezji. Przykładowo w Zbylitowskiej Górze odbył się Tydzień Katolicko-Społeczny, w którym parafię Szczucin reprezentowały 2 uczestniczki, a przedstawiciele K. S. M. i K. S. K. ze Szczucina brali udział w zjeździe regionalnym w Oleśnie.

Ks. Marek Łabuz we wspomnianej wcześniej pracy podkreślił, że w działalność Parafialnej Akcji Katolickiej mocno angażowali się tutejsi nauczyciele.

W marcu 1937 r. w Posłańcu ukazał się obszerny referat, który miał byćzaprezentowany na zebraniu Zarządu Parafialnej Akcji Katolickiej. Referat O właściwy stosunek do nauczycielstwa zwracał uwagę członków Akcji Katolickiej na wzajemne relacje między społeczeństwem katolickim a nauczycielstwem.

Referat wzywał społeczność katolicką do życzliwości i poszanowania pracy nauczyciela:

Mówi się dziś wiele o konieczności harmonijnej współpracy domu rodzinnego i szkoły. Ta współpraca utrzyma się i przyniesie pożądane owoce tylko na platformie wzajemnej życzliwości i zaufania. Stąd staraniem obopólnym winno być, by tę życzliwość i zaufanie zawsze wytwarzać i podtrzymywać, nigdy jej nie osłabiać i unikać tego wszystkiego, co by ją zachwiać mogło.”

Wydaje nam się, że przedstawione tezy są nadal aktualne.

Koniecznie trzeba zaznaczyć, że Akcja Katolicka poprzez zawarte treści w Posłańcu, potrafiła odpowiednio reklamować swoją działalność wśród czytelników i w otoczeniu.

Dzisiaj napisalibyśmy, że miała dobry PR.

W miesięczniku z1938 r. czytamy:

Statystyka jest to jak gdyby miara, którą inni mierzą daną organizację. Jeżeli nie ma tej miary to nie wiedzą, jak ją ocenić.”

Zgodnie z tą dewizą w czasopiśmie zostało przedstawione wiele danych statystycznych. I tak na przykład w nr 5 z 1937 r. znajduje się tekst poświęcony obradom II Zjazdu Delegowanych Katolickiego Stowarzyszenia Mężów w Tarnowie. Dowiemy się z niego, że Stowarzyszenie od ostatniego Zjazdu Delegatów wzrosło o 103 oddziały, tak że liczyło 384 oddziały i 11.172 członków. Dorobek pracy Stowarzyszenia został zaprezentowany w cyfrach: „w roku 1935 przeprowadzono 17 serii rekolekcji zamkniętych, urządzono 292 uroczystości patronalnych, 1.177 było Komunii św. wspólnych kwartalnych, na 3.398 zebraniach ogólnych wygłoszono: 9.136 referatów, 3.390 kwadransów ewangelicznych i liturgicznych; ponadto 215 Oddziałów współpracowało czynnie w urządzeniu „Tygodnia prasy i książki katolickiej”, 251 Oddziałów dopomagało Zarządowi Parafialnej A. K. w urządzeniu 1. Tygodnia Miłosierdzia, a 181 Oddziałów współpracowało w urządzeniu „Dnia Chorych”. W pracy swej Oddziały napotykały na wielkie trudności, a nawet prześladowania za strony przeciwników A. K.” Przedstawione dane niezbicie wykazują, że Stowarzyszenie działało prężnie. Zapewne, na tak doskonały wynik Diecezjalnego Stowarzyszenia złożyła się też działalność szczucińskiej organizacji.

Wróćmy na chwilę do Dnia Niepodległości. W uroczystościach w domu parafialnym brała udział orkiestra strażacka ze Szczucina. W pierwszych jej szeregach widać było wiele młodych osób, a przecież Akcji Katolickiej sprawy młodzieży też nie były obce. Obie organizacje – mimo dzielącego je czasu – sprawom młodzieży poświęcają wiele troski. Jest to godne pochwały.


Marek Jachym